Wczoraj czytałam o rozpoznawaniu kłamstw i przyszło mi do głowy – ilu ludzi rzeczywiście interesuje się tym jak rozpoznawać kiedy ktoś kłamie? Mam wrażenie że więcej osób byłoby zainteresowanych tym jak przymykać oko i udawać że się człowiek dał nabrać.
Kłamstwo jest uważane za społecznie nieakceptowalne. Jeżeli ktoś kłamie i zostaje na tym przyłapany to będzie miał z tego powodu kłopoty. Ale jeśli ktoś komuś uwierzy pomimo że nie ma do tego wystarczających podstaw – nikt nie będzie takiej osoby pociągał do odpowiedzialności, ani rozliczał z podstawowych umiejętności odróżniania historyjek od prawdy. Dziwne.
Advertisement